Benro TORTOISE 34C – test Mariusz Swędraka

Benro TORTOISE 34C – test Mariusz Swędraka

Czas na nowy statyw ?

            Od kilkunastu lat moją pasją jest fotografia przyrody, głównie ptaków. Przez cały ten czas fotografuję sprzętem marki Canon. Do niedawna używałem zestawu Canon 5d Mk 3 wraz z obiektywem Canon EF 400 mm f5,6 L USM, był to stosunkowo lekki zestaw, który montowałem na statywie firmy Triopo. Posiadany statyw po kilkunastu latach dosyć intensywnego używania w terenie zużył się, a ponadto w ubiegłym roku zmieniłem obiektyw na Canon EF 400 f2.8 L IS USM i waga mojego zestawu fotograficznego “skoczyła” do około 7,0 kg (statyw, body, obiektyw, głowica kardanowa). Najzwyczajniej w świecie zacząłem obawiać się o bezpieczeństwo swojego sprzętu zamocowanego na starym i zużytym statywie.

IMG_0853.jpg

Poszukiwania…

            Po kilku godzinach spędzonych na czytaniu recenzji, porównań i testów zrozumiałem, że nie ma idealnego statywu, który potrafiłby pogodzić kryteria, które mnie interesują tzn. odpowiednią stabilność i wytrzymałość, dużą mobilność oraz odpowiednio niską cenę, gdyż fotografię traktuję amatorsko i nie dysponuję zbyt wygórowanym budżetem. Dlatego też odpadły statywy uznawane za topowe, ponieważ ich cena była jak dla mnie zaporowa. Odpadły również najtańsze statywy, gdyż ani ich stabilność, ani udźwig nie spełniały moich oczekiwań. Zainteresowałem się statywami marki Benro, ponieważ posiadam plecak fotograficzny Benro Falcon 400 oraz głowicę gimbalową Benro GH2 i bardzo pozytywnie oceniam sprzęt tej firmy, w szczególności stosunek jakości do ceny. Ponadto pojawiła się możliwość przetestowania statywu tej firmy.

Dlaczego statyw Benro Tortoise 34C ?

            Przeglądając ofertę statywów Benro moją uwagę zwrócił statyw z serii Tortoise 34C wykonany z włókna węglowego. Analizując papierową specyfikację doszedłem do wniosku, że powinien on połączyć duży udźwig, odpowiednią stabilność oraz dobrą mobilność, w końcu jest to seria dedykowana dla podróżników. Wybrałem sam statyw bez głowicy, gdyż jak wspominałem wcześniej posiadam głowicę gimbalową Benro GH2, która spełnia moje wymagania.

        Seria Tortoise nie posiada kolumny centralnej, zdecydowałem się na takie rozwiązanie, ponieważ praktycznie nigdy nie była mi ona potrzebna, do tego stopnia, że w posiadanym starym statywie ją obciąłem. Brak kolumny centralnej powoduje zmniejszenie masy oraz możliwość niższego umieszczenia body z obiektywem. Dla mnie akurat w fotografii ptaków bardziej liczą się centymetry te minimalne nad ziemią, niż maksymalne.

Specyfikacja statywu Benro Tortoise 34C:

–  długość po złożeniu 49 cm

–  udźwig  20 kg

–  max. wysokość robocza 135 cm

–  min. wysokość robocza 9,5 cm

–  składa się z 4 sekcji

–  średnica złożonego trójnogu 8 cm

No i gwarancja 10 lat…

IMG_7709-Resizer-1800Q100.jpg
IMG_7732-Resizer-1800Q100.jpg
IMG_7710-Resizer-1800Q100.jpg

Statyw dotarł…

            Po otwarciu paczki z nowymi nogami Benro byłem bardzo przyjemnie zaskoczony wyglądem tego sprzętu. Z racji zastosowania nowoczesnych materiałów (włókno węglowe) statyw wygląda bardzo ładnie i robi bardzo pozytywne wrażenie. Benro Tortoise 34C może się podobać. Jest w kolorze szaro-czarnym, dodatkowo umieszczony w podobnym kolorystyczne futerale ochronnym, z miękkimi ściankami z gąbki. Futerał pozwoli schować sprzęt w domu oraz zabezpieczy w czasie transportu, dodatkowo posiada pasek dla łatwiejszego przenoszenia. Biorąc statyw do ręki po raz pierwszy od razu nasuwa się myśl “takie grube i masywne nogi, a takie lekkie”. W pudełku oprócz statywu są jeszcze dwa kluczyki imbusowe oraz kolce, które można założyć w przypadku używania statywu na śliskim podłożu np. na lodzie. Bardzo pomysłowym rozwiązaniem jest śruba z adapterem ⅛ na ¾ cala, ponieważ można przykręcić aparat bezpośrednio do statywu np. gdy zapomni się głowicy (czasami tak bywało). Ponadto statyw posiada uchwyt do zamontowania dodatkowego obciążenia oraz gniazdo do montażu dodatkowego osprzętu np. uchwytu na telefon komórkowy.

IMG_7731-Resizer-1800Q100.jpg
IMG_7738-Resizer-1800Q100.jpg
IMG_7739-Resizer-1800Q100.jpg

Próba w terenie

            Statyw, nawet najładniejszy, raczej nie służy do ekscytacji jego wykonaniem. Przyszła pora, aby przetestować go w terenie. Zdecydowałem się zabrać go na zasiadkę do mojej czatowni, z której fotografuję ptaki oraz na krótki spacer po Przemkowskim Parku Krajobrazowym.
            Rozkładanie statywu jest intuicyjne i nie stanowi żadnego problemu, nawet po wejściu do czatowni przed świtem, czyli niemal po ciemku. Zwłaszcza, że dotychczas używałem statywu o podobnej konstrukcji blokowania nóg. Należy jednak dodać, że same zakrętki są grube i pokryte przyjemną w dotyku gumą oraz odkręcają się z lekkim oporem. Ponadto przy odkręcaniu zauważyłem coś jakby blokadę odkręcania. Po pierwszym zluzowaniu nakrętki wyczuwa się pewien opór i dopiero po jego pokonaniu nakrętka odkręca się do końca. Wygląda to tak, jakby nakrętka odkręcała się na dwa razy.  Nie wiem, czy jest to celowy zabieg producenta i dodatkowe zabezpieczenie przed odkręceniem, czy też wynika z faktu, że statyw jest nowy i z czasem się “wyrobi”. Dokręcanie jest natomiast płynne.  Sama noga statywu wysuwa się bardzo lekko. W moim przypadku istotne okazało się też to, że grube nogi zakończone są dużymi gumowymi podkładkami, które nie zapadają się w piasku, stanowiącym podłogę w mojej czatowni.
            Sam statyw Benro Tortoise 34C jako podstawa do mojego zestawu foto spisuje się właściwie. Nic się nie chybocze, nie drży, nie pływa. Po prostu dobrze spełnia swoją rolę. Trzeba jednak dodać, że w warunkach czatowni statyw nie ma najciężej, gdyż nogi nie są maksymalnie wysunięte.
No i najważniejsze, ptaki były. Udało się sfotografować myszołowy  i sójki 🙂

20210213_114152-Resizer-1800Q100.jpg
20210213_114152-Resizer-1800Q100.jpg
IMG_1128-Resizer-1800Q100.jpg

            Żeby sprawdzić statyw Benro Tortoise 34C w trudniejszych dla niego warunkach, wybrałem się na mały spacer po Przemkowskim Parku Krajobrazowym w poszukiwaniu ptasich maluchów, takich jak wąsatka, mysikrólik czy raniuszek. Niestety tutaj ptaki nie dopisały, być może z powodu dużego mrozu, jednak  statyw udało się potestować w różnych konfiguracjach.  

IMG_1352.JPG
IMG_1312.JPG

          Np. z maksymalnie rozsuniętymi nogami, czy też wykorzystując jako dodatkowe obciążenie posiadany plecak Benro Falcon. We wszystkich próbach statyw poradził sobie bardzo dobrze. Bardzo sensownym dodatkiem są metalowe kolce, które można w miarę potrzeb samemu zamontować do nóg statywu, odkręcając gumowe podkładki. Kolce przydają się na śliskim podłożu. Ja akurat użyłem kolców przy ustawianiu statywu na świerkowych wałkach i bardzo dobrze spełniły one swoje zadanie. Przypuszczam, że na bardziej śliskim podłożu np. na lodzie ich przydatność będzie jeszcze większa.

IMG_1325.JPG
IMG_1317.JPG

            Użytkując Benro Tortoise 34C na dziesięciostopniowym mrozie można przekonać się jak użytecznym dodatkiem jest ogumowanie jednej z nóg, gdyż nie wszystkie czynności da się wykonać w rękawicach

i czasami trzeba chwycić statyw gołą ręką, wtedy szuka się intuicyjnie tej ogumowanej nogi.

Podsumowanie

            Na koniec pokuszę się o krótkie podsumowanie mojego testu. Jednocześnie chciałbym dodać, iż zdaję sobie sprawę, że na podstawie dwóch prób w terenie oraz zabawy statywem w domu trudno jest napisać rzetelną ocenę jakiegokolwiek statywu. Prawdziwa jakość sprzętu okaże się wtedy, gdy przyjdzie mu pracować w sytuacjach ekstremalnych np. zanurzyć się w wodzie bądź błocie, ale zawsze można opisać swoje wrażenia, co niniejszym postaram się uczynić.            

IMG_7708-Resizer-1800Q100.jpg

            Zacznę od dwóch małych uwag. Po pierwsze szkoda, że producent nie pomyślał o możliwości odkręcenia jednej nogi w celu zrobienia z niej monopodu. Nogi są bardzo masywne więc z pewnością znakomicie sprawdziłyby się w tej roli. Po drugie nie można położyć statywu płasko na ziemi, jest bardzo nisko bo tylko 9,5 cm, ale nie płasko. Dla mnie nie ma to zbyt wielkiego znaczenia, gdyż w sytuacjach, gdzie potrzebuję bardzo niskiej perspektywy np. na terenach podmokłych fotografując siewkowce używam groundpoda z zamontowaną głowicą gimbalową. Dla niektórych fotografów przyrody może to być niewystarczające.  

            Na wielki plus statywu Benro Tortoise 34C zaliczam: wykonanie, wygląd, dodatkowe akcesoria (futerał, kolce), śruba z adapterem, 10 lat gwarancji. W terenie statyw po prostu spełnia swoją rolę, praca z nim jest zupełnie bezproblemowa. Nic nie trzeszczy, nie buja się. Wszystko działa tak jak powinno, tam gdzie potrzebny jest opór to chodzi z oporem, tam gdzie ma być lekko i płynnie, to tak jest. Uważam, że tak jak w posiadanych przeze mnie innych produktach Benro stosunek jakości i możliwości do ceny jest bardzo dobry. Mojego staruszka przewyższa pod każdym względem, więc chyba czas na zmianę. I to raczej nie koniec zmian, bo mając nowy, lżejszy statyw aż się prosi o wymianę głowicy gimbalowej na dużo lżejszą carbonową wersję… ech życie… 🙂

Language