Think Tank Mindshift BackLight 36L – test Dariusza Boronia

Think Tank Mindshift BackLight 36L – test Dariusza Boronia

Wyniki konkursu “Plecak górski, miejski, a może torba foto ? – wybierz i przetestuj produkty marki ThinkTank!” 

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za materiały i zaangażowanie!
Recenzje są różne, ale poziom był bardzo wysoki.
Ciężko było podjąć decyzje, i wyłonić zwycięzcę konkursu. 
Ostatecznie zespół Foto-Technika wybrał recenzję Dariusza Boronia jako zwycięzką. 

Gratulujemy wszystkim uczestnikom!

Wszystkie recenzje zostaną sukcesywnie opublikowane na stronie foto-technika.pl

Przypominamy, że zwycięzca konkursu ma możliwość zakupu testowanego plecaka za 1,23zł, a pozostali uczestnicy za 50% ceny detalicznej. W celu ustalenia szczegółów prosimy o kontakt [email protected]

Dziękujemy i pozostajemy w kontakcie!

Nadesłane recenzje:

1. https://www.facebook.com/1125323910845302/posts/4140564329321230/

2. https://dariuszboron.pl/think-tank

3. https://www.facebook.com/dyra.foto/posts/2838875036371018

4. https://lukaszpietrzak.pl/thinktank-airport-essentials/

5. https://www.studiopm.pl/think-tank-urban-approach-15/

6. https://www.instagram.com/p/CNHLmW5MmqJ/?utm_source=ig_web_copy_link

Zwycięska recenzja Dariusza Boronia poniżej:

Pierwsze testy terenowe
Zastanawiałeś się kiedyś, co jest najważniejszym elementem Twojego wyposażenia fotograficznego?  

Często podczas wielogodzinnych plenerów w górach w głowie pojawiało mi się podobne pytanie. Każdy z nas ma swoje “must-have”, bez którego nie wyobraża sobie wyjścia na szlak. Niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie zapomniał na wyjazd zabrać swojego ulubionego obiektywu, karty pamięci czy statywu. Tak, nawet, przytrafił się dzień, kiedy zapomniałem na wyjazd spakować statyw…  

Jest jednak element całej układanki, o którym zawsze pamiętam i od niego zaczynam organizacje każdego pleneru.  
Plecak, o nim nigdy zapomnieć nie mogę. To w nim swoje miejsce znajduje cały arsenał obiektywów, filtrów, baterii kończąc na dodatkowych elementach ubioru.  

Zapraszam Was do recenzji plecaka z serii Mindshift BackLight  marki Think Thank

Backlight podczas pleneru w PieninachCzas i system nośny 

Podczas każdego pleneru fotograficznego, pierwszoplanową rolę odgrywa czas spędzony z plecakiem oraz waga sprzętu, który do niego pakuję. Są to dwa kluczowe czynniki, które decydują o tym jaki plecak wybiorę.  Masywny system nośny, który zapewni maksymalny komfort odgrywa dla mnie niebagatelne znaczenie podczas pleneru i po jego zakończeniu.Kojarzysz ten moment, kiedy budzisz się następnego dnia po wyciecze i zastanawiasz się co boli bardziej, ramiona czy plecy?  Za dopasowanie całej konstrukcji w modelu marki ThinkThank odpowiadają 2 pasy biodrowe2 ramienne i tylni panel. System możemy regulować za pomocą 8 pasków, które pomogą dopasować indywidualnie plecak do naszej budowy. Pasy są bardzo mocno “wyścielone” materiałem wentylującym, co sprawia, że plecak nie wbija się w ciało (jako “chudzinka” coś na ten temat wiem) i nie powoduje dodatkowego dyskomfortu. Warto również zwrócić uwagę na długość pasów biodrowych.  W modelu mindshift backlight ten element mamy wydłużony, uważam to za duży plus, gdyż to one przenoszą większą cześć dźwiganego ciężaru, co skutecznie odciąża i pomaga koncentrować się na zdjęciach.  Panel tylni został podzielony na 6 małych części, z czego największy znajduję się w okolicach odcinka lędźwiowego, co dodatkowo wspiera panele biodrowe. W centralnym punkcie panelu mamy kanał, który dodatkowo wspiera cyrkulację powietrza. Podczas plenerów fotograficznych ani razu nie miałem problemu z ramionami, nadmierną potliwością czy obtarciami po zdjęciach w tych miejscach, gdzie plecak przylegał ściśle do ciała. Duży plus! 

Szybka zmiana to oszczędność czasu! 

Spędzam długie godziny w górach w oczekiwaniu na idealne światło. Góry mają to do siebie, że zawsze są w tym samym miejscu, niezależnie od pory roku. Jednak często również bywam w górach, aby fotografować wydarzenia sportowe, które są “nieco” bardziej dynamiczne niż górski pejzaż.  
W takich eventach priorytetem jest szybki dostęp do obiektywów bez konieczności ściągania plecaka. Mindshift backlight spełnia moje oczekiwania w 100% i dodaje nawet kolejne 5% od siebie. Dostęp do naszej “szklarni” mamy od wewnętrznej strony, gdzie został zainstalowany tylni panel. Otwierając panel możemy dodatkowo ułatwić sobie wymianę np. obiektywu za pomocą cienkiej linki, którą zakładamy na szyję. Dzięki temu cała konstrukcja nie opada i nie utrudnia procesu wymiany. Na uwagę zasługuje fakt, że cała akcja może odbywać się bez ściągania plecaka z ciała.  Dzięki takiemu rozwiązaniu zyskuje cenne sekundy, które mogą decydować o uchwyceniu niezapomnianego momentu podczas np. górskiego biegu czy epickiego wschodu słońca. 

Słów kilka o przestrzeni 

W temacie tego, co plecak fotograficzny pomieści chyba nie jestem idealnym recenzentem. Dlaczego? Głównie z powodu małej ilości sprzętu, który wykorzystuję w terenie. W komorze głównej potrzebuje miejsca na 3 obiektywy (16-35, 24-105 i 70-200), zestaw filtrów fotograficznych, baterie zapasowe, statyw i zestaw czyszczący. W tym miejscu można stwierdzić, że lepszym pomysłem jest torba lub inny rodzaj przechowania sprzętu.   Temat znacząco się rozwija, gdy dochodzi kwestia dodatkowej odzieży, akcesoriów czy nawet posiłków. Wszystko z myślą o sezonie zimowym, gdzie ilość potrzebnych rzeczy znacząco wzrasta. Również biorę pod uwagę, że niedługo rozwinę swój arsenał o dodatkowe obiektywy, lampy, wyzwalacze etc. To wszystko sprawia, że potrzebuje tych dodatkowych litrów na swoich plecach.  

W modelu mindshift backlight otrzymujemy miejsce, które według zapewnień producenta pomieści: – Dwie lustrzanki wraz z gripami i 4-6 obiektywów 
– Dwa bezlusterkowce z gripami oraz 6-8 obiektywami  
– Laptop 15” i tablet 10”  
– Pozostałe rzeczy osobiste – 11L  
– Maksymalny rozmiar obiektywu: 600mm f/4 bez body i 400mm z body Dodatkowo: – Dwa pasy biodrowe z możliwością instalacji pokrowca/sakwy 
– Dwie dodatkowe kieszenie w panelu tylnym na akcesoria 
– Dwie kieszenie boczne z miejscem na termos, wodę lub statyw 
– Dwa pasy kompresyjne po bokach z miejscem na np. na dodatkową kurtkę 
– Dwie pętle na montaż kijków, kasku lub czekana  
– Dodatkowe pasy mocujące + zewnętrzna kieszeń na statyw 
– Jedna kieszeń górna na duży smartphone  

W domyślnym ustawieniu separatorów komory otrzymujemy dodatkowe miejsce w górnej części plecaka na rzeczy mało używane, lecz przydatne podczas pleneru (kable usb etc.). Warto o tym pamiętać przy zachowaniu ustawień przestrzeni lub lekkiej modyfikacji, gdyż to dodatkowe miejsce ciężko na początku zauważyć

Sprzęt został w całości zmieszczony do komory głównej. Zostało jeszcze sporo miejsca na akcesoria.
Komora na rzeczy osobiste (11 litrów) została niewykorzystana! Podczas testowej wędrówki po Pieninach spakowałem plecak tak, jakbym wybierał się na cały dzień zimowej wędrówki. Dlaczego? Zazwyczaj podczas zimy noszę ze sobą najwięcej “szpeju”. W pakowaniu pomogła mi dodatkowa przestrzeń na rzeczy osobiste, która została wykonana na miękko, czyli nie została obudowana sztywną konstrukcją co pozwoliło fajnie “skompresować” dodatkowy ekwipunek. Mogłem bez kompromisu pakować cały sprzęt i wyjść w góry. 

Liczą się detale 

Im dłużej korzystam z danego sprzętu, tym mocniej zwracam uwagę na detale, wykończenie i funkcjonalność w terenie. Również w przypadku plecaka Mindshift BackLight pochyliłem się mocniej nad pewnymi elementami.  

Usztywnienie podstawy plecaka jest solidne i pewne. Bez obaw mogłem postawić cały sprzęt w terenie. Zwracam uwagę również na materiał i łatwość jego czyszczenia. Również w tym aspekcie plecak nie sprawiał żadnego kłopotu, w bardzo szybki sposób pozbywałem się pozostałości po plenerze. 
Zamki błyskawiczne YKK od momentu pierwszego kontaktu dają poczucie pewnego i solidnego wykończenia. Przez moment nie miałem wrażenia, że zamek za moment “puści” z powodu nadmiernego obciążenia plecaka. Linki przymocowane do zamków są trwałe i wytrzymują bardzo duże naprężenia. 

Zewnętrzna warstwa plecaka wykończona jest dodatkową warstwą hydrofobową, która skutecznie wypiera wodę. Nie miałem okazji pracować z plecakiem w trudnych warunkach atmosferycznych, ale wykonałem mały test w domu. Byłem mile zaskoczony, że od strony kieszeni na rzeczy osobiste wodą nie wdziera się do środka. Ostatni smaczek skierowany jest do osób korzystających ze sprzętu górskiego (kije trekkingowe, kask wspinaczkowy, czekan etc.) 
Plecak wyposażony jest w uchwyty tzw. “szpejarki”, które umożliwiają przymocowanie wszystkich dodatkowych elementów.  

Dla kogo jest ten plecak?  

ThinkTank Mindshift BackLight 36L z mojego punktu widzenia jest idealnym wyborem dla osób poszukujących profesjonalnych rozwiązań w kwestii transportu i ochrony sprzętu fotograficznego w trudnych warunkach. Osoby aktywne znajdą tam wszystko, czego każdy z nas poszukuje na 1-2 dni wędrówki po górskich szlakach. W modelu backlight 36L znalazłem komfort, dużą funkcjonalność i ochronę swojego sprzętu podczas pracy w terenie.  Dzięki temu mogłem w 100% koncentrować się na fotografowaniu. Polecam!Dla tych, którzy poszukują większej ładowności, Think Thank stworzył wesję 45L, która będzie idealnym wyborem nawet na kilka dni wycieczki.   

Zalety: – Przemyślany i rozbudowany system nośny 
– Doskonałe połączenie plecaka foto z funkcjonalnością plecaka turystycznego 
– Miękkie i bogate wykończenie pasów ramiennych i biodrowych 
– Właściwości wentylacyjne materiałów 
– Duża przestrzeń na sprzęt fotograficzny i turystyczny 
– Konstrukcja zapewniająca świetną ochronę sprzętu FOTO 
– Jakość i trwałość zamków YKK 
– Strefa na “szpej” turystyczny  
– Właściwości hydrofobowe warstwy zewnętrznej plecaka 
– Możliwości montażu statywu na trzy sposoby (2xboczny i centralny) 
– Dwie wersje kolorystyczne Wady: – Brak bocznej kieszeni (szybki dostęp do aparatu) 
– Mocowanie centralne statywu przy “wypchanym” plecaku nie jest idealnym rozwiązaniem 
– Brak uszczelnień na zamkach (test domowy)

Language