BlackRapid Sport – recenzuje Bartek Domagalski

BlackRapid Sport – recenzuje Bartek Domagalski

Być we właściwym miejscu, we właściwym czasie… Oto uniwersalny przepis na dobre zdjęcie. Lecz gdy już trafimy w ten unikalny punkt czasoprzestrzeni konieczne będzie posiadanie pod ręką aparatu. Nie aparatu w torbie, plecaku, pokrowcu. Pod ręką. I tu czasami pojawia się problem związany z wyborem systemu nośnego dla naszego sprzętu foto. Wiadomo, w zestawie z aparatem dostajemy pasek na szyję. Wąski, nieposiadający szybkiej regulacji długości, obwieszczający wszystkim w około jakim aparatem fotografujemy. Ponadto pasek taki jest praktycznie doczepiany na stałe, nie ma możliwości szybkiego demontażu. Innym rozwiązaniem są paski Peak Design, szerokie, regulowane, w stonowanych kolorach, a i z mocowaniem na kotwiczki. Jednak są to paski na szyję i nawet jeśli założymy go na ukos przez ramię jest mało wygodny. Sprzęt na takich paskach umiejscowiony jest z przodu naszego ciała, przez co narażony jest na uszkodzenia chociażby w wyniku naszego pochylania się. Sprzęt powieszony w ten sposób będzie także zawadzał podczas wycieczek. Nie bez znaczenia pozostaje tu przede wszystkim wygoda i zdrowie. Podczas noszenia paska na szyi przez kilka godzin na pewno odczujemy dyskomfort, czy to w wyniku obtarć skóry na karku, czy po prostu w wyniku bólu odcinka szyjnego kręgosłupa. Cóż więc zrobić? Nosić aparat w ręku lub na statywie, a ten na ramieniu? A może ryzykować utratę wymarzonego kadru przenosząc sprzęt w torbie/plecaku? Nie brzmi zbyt zachęcająco… Na szczęście możemy zaopatrzyć się w pasek BlackRapid, ja wybrałem pojedynczy pasek w wersji Sport X Multi-Terrain. Fotografuję głównie przyrodę, stąd też recenzja ta będzie przedstawiała moje doświadczenia z terenu.

Pasek dotarł do mnie na drugi dzień po zamówieniu. Pierwsze zaskoczenie przyszło po otwarciu kartonu. Jeśli spodziewacie się, że pasek ten spakowany jest w kolorowe pudełeczko jesteście w błędzie. Akcesorium spakowane jest w zapinany na ekspres pokrowiec z dość sztywnej siatki, z doczepionym małym kartonikiem z oznaczeniem modelu. Plus za praktyczne rozwiązanie. W pokrowcu znajdziemy: pasek, śrubę do mocowania aparatu (1\4”), krótki pasek (montowany opcjonalnie jako dodatkowe zabezpieczenie). Pierwsze wrażenia po odpakowaniu są bardzo pozytywne.

Teraz trochę o wykonaniu. Pasek ma maksymalną długość 167cm, a wykonany jest z wysokiej klasy materiałów. Podkładka na ramię ma długość 40,5 cm, szerokość to 5,5 cm – 9,5 cm a grubość naramiennika wynosi 0,65 cm. Powstał on z nylonu 500d, pianki oraz siatki poliuretanowej. Wersja Sport dostępna jest w 4 kolorach: czarny (dostępny także w wersji dla osób leworęcznych), Multi-Terrain Camo, Digital Desert Arid, Coyote. Naramiennik jest oddychający. Pasek zakładamy na ramię, a pod pachą zapinamy sprzączkę, aby ten się nie zsuwał. Sprzączka ma regulowaną długość, więc można ją zapiąć zarówno będąc ubranym w koszulę, jak i w grubą zimową kurtkę. Gdy założymy już pasek należy dobrać jego długość. Na taśmie nośnej znajdują się dwie przesuwane klamry. Za ich pomocą możemy określić jak daleko aparat może się przesunąć do góry i w dół, można też zablokować aparat przed przemieszczaniem. Zastanawiam się jak sprawdzi się taka blokada choćby przy jeździe na rowerze, ale tego dowiem się dopiero po starcie sezonu. Blokada pozycji pomoże także podczas wspinaczki czy górskich trekkingów, kiedy będziemy chcieli, aby aparat bezpiecznie wisiał w jednym miejscu, bez ryzyka uderzenia o skały. Ostatnim, kluczowym elementem jest karabińczyk, do którego zamocujemy nasz aparat. Mocowanie jest bardzo solidne i wyposażone w szereg zabezpieczeń przed otwarciem. Pierwszym jest śruba na zamykaniu karabinka, którą po założeniu aparatu należy dokręcić. Kolejnym jest brama zamykająca karabinek, ale tylko wtedy, gdy karabińczyk jest zamknięty i zakręcony. Cały pasek jest bardzo solidnie wykonany, nie ma odstających nitek czy tandetnie wyglądającego plastiku. Materiały zastosowane do wykonania tego akcesorium są bardzo wysokiej jakości. Karabinek również wygląda bardzo solidnie, bez obaw powierzyłem mu noszenie mojego aparatu.

Pierwsza wycieczka do parku przyniosła dalsze pozytywne wrażenia. Pasek założyłem na kurtkę, wiadomo, zima. Mój zestaw na tę sesję stanowił Olympus OM-D E-M1X z obiektywem Olympus 300mm f/4. Śruba montażowa była doczepiona do stopki obiektywu. Ciężar aparatu rozłożył się równomiernie, tak że sprzęt dolegał do biodra. Nie obijał się na brzuchu, tylko spokojnie czekał, kiedy po niego sięgnę. I gdy na konarach pojawiły się pierwsze wiewiórki, stało się… moja ręka powędrowała po korpus. Świat na chwilę przybrał kolory rodem z westernu. Czułem się jak staro amerykański stróż prawa sięgający po swój wierny rewolwer. Tylko zamiast pistoletu był aparat, a zamiast bandytów, rude zwierzątka ostrzące zęby na wysypane orzechy. Gdy już aparat znalazł swoje miejsce w dłoni, poszło już szybko, podniosłem aparat i poleciała seria zdjęć. Tylko poszło ciut za prosto, jak to tak, bez podwiniętej kurtki przesuwającym się paskiem, przesuniętego kaptura, sprzączki zahaczającej o kieszeń i blokującej dalszy ruch? Ah no tak, ten pasek ma bloczek zamiast stałego mocowania. Pasek zostaje na miejscu, przesuwa się tylko karabinek z doczepionym aparatem. Jednak da się używać paska przy zdjęciach przyrody bez nerwów. Podczas marszu aparat również nie sprawiał dużych problemów. Był tam, gdzie miał być i nie przesuwał się przy kucaniu, zdejmowaniu plecaka czy sięganiu po kolejne orzechy do kieszeni. Kolejne wyjścia również przebiegały bezproblemowo. Szyja także odpoczęła. W przypadku innych pasków zawsze miałem otartą skórę, szczególnie w ciepłe miesiące. A ból po kilkugodzinnym marszu z aparatem i długim obiektywem skutecznie zniechęcał do używania paska. Pewnie niektórzy z was powiedzą, że Olympus 300mm to niezbyt duży i ciężki obiektyw, i w sumie będą mieć rację. Odpowiadać on będzie mniej więcej zoomowi o zakresie 70-200. Poszperałem troszkę i znalazłem w sieci opinie o pasku BlackRapid na którym zapięty był C/N 300mm 2.8; 80-400mm, a nawet armata 600mm f/4. Tak więc nie ma obawy co do udźwigu paska.

Obawiałem się o wygodę noszenia paska razem z plecakiem. Naramiennik znajduje się wtedy pod szelką plecaka, a że noszę duży, 70l plecak ramię jest dość mocno obciążone. I w tym wypadku BlaskRapid Sport pozytywnie mnie zaskoczył. Nawet po 5/6 godzinach ciągłego noszenia, w terenie, nie odczułem dyskomfortu. Miękkie materiały zastosowane w pasku sprawdzają się idealnie.

Postanowiłem także przetestować wygodę noszenia w pomieszczeniu. Cały dzień chodziłem po mieszkaniu z zestawem Oly1X z 12-45mm. Aparat nie sprawiał problemu, nie obijał się o meble. Wygodnie leżał na biodrze. Nie odczuwałem dyskomfortu w ramieniu.

Po miesiącu używania musze przyznać, że pasek BlackRapid Sport jest naprawdę wygodny i bezpieczny dla sprzętu.

Jak każdy produkt ma niestety swoje mankamenty. W pasku BlackRapid znalazłem, jak do tej pory, jeden. Jest to śruba dołączona do zestawu. Nie można jej zarzucić braku solidności czy samoczynnego odkręcania, za to uniemożliwienie założenie aparatu z założoną śrubą, do statywu już tak. Śruba jest duża, nie można jej wkręcić do płytki statywu, więc za każdym razem chcąc skorzystać z trójnogu będzie konieczne odkręcenie śruby i założenie płytki. Producent ma co prawda w swojej ofercie śrubę, którą można wkręcić w naszą płytkę statywową, a nawet dedykowaną płytkę w standardzie ArcaSwiss, jednak takie dodatki są drogie, przy i tak dość wysokiej już cenie paska. Ponadto w zestawie znajduje się tylko jedna śruba, więc jeśli mamy kilka korpusów i obiektywy ze stopką, to albo będziemy zmuszeni co rusz przekręcać śrubę lub zakupić dodatkowe.

Podsumowując używanie paska w przypadku fotografii przyrody ma jednak sens i może być przyjemne! Pasek BlackRapid, spisuje się doskonale. Jest wygodny, bezpieczny dla sprzętu i dla użytkownika, odciąża odcinek szyjny. Wykonanie jest na bardzo wysokim poziomie, tak samo jak ergonomia. Biorąc pod uwagę co raz to wydajniejsze systemy stabilizacji stosowane w korpusach i obiektywach, nawet problem z podłączaniem statywu nie wydaje się być aż tak istotny. Paski BlackRapid dostępne są także w wersji podwójnej – szelki, która na pewno przypadnie do gustu fotografom okolicznościowym. BlackRapid ma w swojej ofercie także specjalnie zaprojektowany pasek dla kobiet. Jeśli więc poszukujecie wygodnego, bezpiecznego systemu nośnego do waszego aparatu sprawdźcie ofertę tej firmy w sklepie F43.pl. Na pewno znajdziecie coś dla siebie, a sklep szybko i bezproblemowo zrealizuje Wasze zamówienie.

Language