BlackRapid Double Breath – testował Dominik Garus

BlackRapid Double Breath – testował Dominik Garus

Lipiec- miesiąc testu szelek cenionej wśród wielu fotografów marki BLACKRAPID. Marki o której wiele słyszałem, ale nie miałem okazji przetestować w boju. Taka okazja nadarzyła się dzięki uprzejmości sklepu Foto-Technika. I już na początku lipca otrzymałem wybrany przeze mnie model Double Breath-ie czyli szelek na dwa aparaty, niezastąpione rozwiązanie dla fotografa ślubnego pracującego z dwoma aparatami! Sam pracuję z szelkami innej firmy, ale kto wie, może nadarzy się okazja do zmiany/ nabycia kolejnego kompletu na zmianę.

📌 OPAKOWANIE

Opakowanie wykonano z tektury, w środku znajduje się szufladka po wysunięciu której naszym oczom ukażą się szelki, a także woreczek do przechowywania, dodatkowe paski zabezpieczające oraz krótka instrukcja obsługi. Minimalistycznie, aczkolwiek bardzo praktycznie 😉 Do opakowania nie mam zastrzeżeń, no może z wyjątkiem jednego, mogłoby być trochę większe, ponieważ próba zapakowania szelek w celu wykonania zdjęcia nie udała się 🙁

📌 SZELKI – JAKOŚĆ WYKONANIA

Po wyjęciu produktu z pudełka sprawdziłem czy wszystkie szwy są w porządku oraz czy nie odstają nitki. Nic z tych rzeczy! Produkt jest wręcz idealny. W szelkach zastosowano plastikowe klamry, które są wykonane z dobrej jakości plastiku, nie są zbyt miękkie ani zbyt twarde i co ważne nie trzeszczą! Ale teraz coś co mnie zachwyciło, karabińczyki, które wpinamy w śrubę wkręconą do gniazda statywowego! Są IDEALNE ❤, świetnie zabezpieczone, nie ma mowy o przypadkowym wypięciu aparatu, ponieważ mamy tutaj podwójne zabezpieczenie. Sam karabińczyk jest skręcany, a dodatkowo zabezpieczony plastikową klamrą, więc szanse na przypadkowe wypięcie aparatu są minimalne, a mógłbym wręcz pokusić się o stwierdzenie, że bliskie zeru.

📌 ERGONOMIA

Szelki testowałem na dwóch zleceniach i pokrótce opiszę doświadczenia z każdego z nich. Pierwsze to sesja narzeczeńska, podczas której z prawej strony na szelkach zawisł bezlusterkowiec Nikon Z6 wymiennie z obiektywami Sigma ART 50mm f1.4 oraz Viltrox 85mm f1.8, z drugiej strony powiesiłem analogowy średni format KIEV 60 z obiektywem o ogniskowej 80mm i pryzmatem TTL więc było co dźwigać, była też dysproporcja gabarytowa/wagowa, której kompletnie nie czułem. Test zaliczony na PLUS. Drugi test odbył się na weselu. Podczas przygotowań na szelkach miałem powieszony tylko jeden aparat, bezlusterkowca Nikon Z6, obiektywy zmieniałem w zależności od potrzeb, mimo że nie było przeciwwagi nie odczuwałem dyskomfortu z tym związanego. A później było wesele, i wtedy na szelki wjechał mój standardowy zestaw weselny, z lewej strony Nikon D4 + Nikkor 24-70 f2.8, z prawej strony powiesiłem Nikona Z6 razem z Sigmą ART 50mm f1.4, dysproporcja wagowa ogromna i znowu miłe zaskoczenie, różnicy w wadze kompletnie nie czuć. A plecy są mi wdzięczne za to, że nie używam standardowych pasków. Wlatuje kolejny PLUS.A jeśli już przy ergonomii jesteśmy, to szelki w każdej chwili można rozdzielić na dwa niezależne paski reporterskie i używać ich pojedynczo, wtedy taki pasek przechodzi nam pod ramieniem. W aktualnie używanych przeze mnie szelkach skórzanych takiej opcji nie ma z przyczyn technologicznych więc musiałem dokupić drugi pasek. Tutaj tego problemu nie ma. Kolejny PLUS.

📌 DESIGN

Nie wiem czy jestem kompetentną osobą do oceny wyglądu szelek, ale przy recenzji trzeba kilka słów na ten temat wspomnieć. I tutaj pojawia się pewien dysonans. Jeśli chodzi o luźną stylizację, którą zakładam na sesje portretową, sesję dla par, etc. czyli jeansy + tshirt są jak najbardziej w porządku i do takiej stylizacji jak najbardziej pasują. Problem pojawia sie przy stylizacji weselnej, w moim przypadku czarne spodnie, koszula i kamizelka. I tutaj ten czarny materiałowy design z dużym bialym logo na froncie jakoś mi nie „leży” i te szelki są jak dla mnie zbyt mało eleganckie na imprezy okolicznościowe. Co nie znaczy, że są złe, wielu osobom mogą się podobać mnie w tym przypadku nie do końca przekonują, aczkolwiek są bardzo wygodne i tutaj można by postawić wygodę ponad wyglądem.

📌 PODSUMOWANIE

Podsumowując moje powyższe spostrzeżenia. Otrzymujemy produkt DOSKONAŁEJ jakości ze świetnymi karabińczykami bez odstających nitek czy innych wad do których można by się przyczepić. Dostajemy produkt o REWELACYJNEJ wręcz ergonomii użytkowania bez względu na to czy używamy ich z jednym aparatem czy z dwoma i nie ważne ile one ważą. Ciężaru sprzętu po prostu nie czuć! No i design tutaj wszystko zależy od sytuacji w jakiej miałbym ich używać, do luźnej stylizacji podczas sesji PLUS, na imprezach okolicznościowych ode mnie mają MINUS więc design wychodzi Nam na zero 😉 A więc ogólny rozrachunek to duży PLUS, myślę, że ocena mocne 8/10 będzie jak najbardziej sprawiedliwa.

I w tym momencie chciałbym jeszcze raz podziękować sklepowi Foto Technika za wypożyczenie szelek do testu. Dziękuję za to wyróżnienie i mam nadzieję, że Nasze drogi jeszcze wielokrotnie się zejdą. A teraz zostawiam Was z porcją fotografii omawianego produktu.

Do zobaczenia!
“Wasze wspomnienia zapisane w kadrze”

Żródło: https://www.facebook.com/zapisanewkadrze

Language