Benro Rhino 34C (FRHN34C) z głowicą VX30 – recenzja Adama Kowalczyka

Benro Rhino 34C (FRHN34C) z głowicą VX30 – recenzja Adama Kowalczyka

Przez dłuższy czas poszukiwałem statywu, który będzie stabilny, uniwersalny a zarazem niedrogi. Trzy cechy, które naprawdę bardzo trudno połączyć.

Mój wybór padł na statyw Benro Rhino 34c z głowicą vx30. W tekście poniżej postaram się opisać dlaczego.

Zestaw waży 2.06kg, można go rozstawić na maksymalną wysokość 174cm, potrafi unieść naprawdę sporo ( statyw 20kg, głowica 30kg). Parametry były niesamowite. Dodatkowo statyw został wykonany w oparciu o obracaną kolumnę centralną co czyniło go względnie kompaktowym. Po złożeniu zajmuje 49,4cm, statyw teoretycznie zmieści się do bagażu podręcznego. W statywie jedna noga może pełnić funkcje monopodu a gumowe nóżki można wykręcić i zamontować kolce. Całość jest połączona aluminiową bazą do której możemy zamontować dodatkowe akcesoria.

Jeżeli chodzi o kwestie ekonomiczne statyw kosztuje 1149zł. W stosunku możliowści, cena jest bezkonkurencyjna. Dodatkowym plusem jest 10 letnia gwarancja! Statyw zakupiłem bez wcześniejszego ogładania na żywo, po prostu było świeżo po premierze i jeszcze nie był dostępny w sklepach stacjonarnych.

Zestaw otrzymałem w ładnym sztywnym futerale, który możemy używać np. do transportu w samochodzie. Po wyjęciu z opakowania byłem mile zaskoczony. Naprawdę sporych rozmiarów statyw okazał się bardzo lekki. Rhino dzięki możliwości obrócenia nóg w stronę kolumny centralnej staje się dosyć krótki. Produkt z racji na swoją nośność wymaga zastosowania nóg o sporej średnicy wraz z kolumną centralną powoduje, że jego całkowita średnica jest dość spora. Całość dawała wrażenie bardzo sztywnej konstrukcji, nie mogłem się doczekać pierwszych testów w plenerze.

Pozytywne wrażenia potęgowały się w miarę używania tego statywu. Rhino 34C cechuje bardzo wysoką jakością wykonania nogi są grube, rozłożenie kolejnych sekcji jest bardzo płynne a nakrętki działają z należytym oporem. Na początku sceptycznie podchodziłem do blokowania sekcji za pomocą nakrętek, ale po 2 miesiącach muszę przyznać, że bardzo polubiłem ten system. W Rhino wystarczy dość mały ruch nakrętką, aby uwolnić nogi statywu. Same nakrętki są grube oraz pokryte gumą co bardzo ułatwia odkręcanie. Producent zdecydował się na użycie 3 sekcji rozkładania nóg. Jedna z nóg po odkręceniu może służyć jako monopod. Nareszcie jeden zestaw do wszystkiego! Teraz nie muszę zabierać już statywu oraz monopodu które razem nie dość, że nie poręczne to w dodatku cięższe.

Mechanizm rozkładania nóg składa się z dwóch elementów zatrzasku, który pozwala ustawić nogi pod 3 kątami oraz przycisku uwolnienia blokady.

Głowica kulowa utrzymuje stabilnie Nikona d750 + Tamrona 150-600 zamontowanego za mocowanie w aparacie… i myślę, że ma jeszcze naprawdę spory zapas! Głowica posiada duże pokrętła, które obsługuje się bardzo intuicyjnie ich dokręcanie jest bardzo płynne i precyzyjne. Aby zablokować głowicę nie trzeba przykładać dużej siły. VX30 posiada również funkcje podwójnej panoramy, niestety jeszcze nie odkryłem w czym może mi się ona przydać. Dźwigienka od górnego panoramowania ma możliwość dokręcenia a następnie przestawienia w dowolnej pozycji, dzięki czemu nic nam niepotrzebnie nie odstaje. Głowica umożliwia płynną, dynamiczną pracę z ciężkim obiektywem. Natomiast po dokręceniu trzyma bardzo mocno.

System mocowania korzysta z popularnej stopki Arca Swiss dzięki czemu bez żadnych przejściówek mocujemy teleobiektyw za jego stopkę. Uchwyt jest bardzo sprawny 2 obroty pokrętła powodują, że aparat jest już w pełni trzymany. Po pierwszym obrocie jest jakby zabezpieczenie uniemożliwiające przypadkowe uwolnienie aparatu, drugie przekręcenie powoduje zablokowanie stopki w 100%. W stopce mocowanej do aparatu mamy dodatkowe ograniczniki niepozwalające wysunąć się z mocowania na boki. System jest bardzo prosty, szybki a zarazem bezpieczny dzięki czemu bardzo go cenię!

Dodatkowo pod kolumną centralną możemy znaleźć haczyk do przymocowania np. plecaka w celu zwiększenia stabilizacji. Sam haczyk jest na sprężynce związku z czym nie używany ściśle przylega do kolumny centralnej.

Producent dodał w zestawie klucz, abyśmy mieli czym przykręcić kolce oraz mocowanie stopki Arca Swiss w aparacie.

Statyw używam już prawie 2 miesiące, nosiłem go w górach, rozbijał lód na jeziorze, był moczony w błocie. Ostatnio nawet zamarzł po wyciągnięciu z wody. Pomimo pewnych rys ciągle działa jak nowy! Jego konstrukcja pozwala postawić dość ciężki zestaw na wysokości moich oczu a do niskich osób nie nalezę (192cm), czasami problemem jest zejście niżej niż pozwala kolumna centralna, ale zostałem zapewniony że już niedługo będzie dostępna akcesoryjna krótsza kolumna.

W mojej opinii statyw sprawuje się świetnie! Posiada wszystko co potrzebowałem jest lekki, stabilny i daje sobie radę z ciężkim sprzętem co nie jest wcale takie łatwe do połączenia. Jego obsługa jest bardzo łatwą i bezproblemowa w każdych warunkach nawet podczas siarczystego mrozu i posiadania grubych rękawiczek. Kupując zestaw z głowicą Berno mamy od razu uniwersalne mocowanie Arca Swiss, które bardzo się przydaje przy długich teleobiektywach. Statyw głównie używałem w plenerze, ale jego dostosowanie do warunków studyjnych przez zamontowanie gumowych nóżek to tylko chwila. Statyw budzi zainteresowanie innych fotografów oraz dość spore zdziwienie kiedy odkryją, że producentem jest Benro! Uważam, że wybór Rhino 34c był strzałem w dziesiątkę, na pewno w niedługim czasie zdecyduje się na kolejny statyw tego producenta! Reasumując, według mnie Berno Rhino to najbardziej uniwersalny komplet, który sprawdzi się w każdych warunkach a szeroki wachlarz rozmiarów można dostosować do wagi sprzętu, który użytkujemy.

www.instagram.com/adamkowalczyk.ak
Language